Każdy, kto stanął kiedyś przed panoramą gór, zna to uczucie. Coś, co odbiera mowę i sprawia, że na moment milkniemy. Czujemy się mali, ale w dobrym, kojącym sensie. To nie tylko poetycka metafora. Naukowcy nazywają ten stan awe, czyli zachwytem lub podziwem i od lat badają jego wpływ na mózg oraz ciało. Okazuje się, że widok Tatr może działać na nas znacznie głębiej, niż się wydaje.
…awe jest dziś jedną z najintensywniej badanych emocji w psychologii pozytywnej? Naukowcy łączą jej doświadczanie z niższym poziomem stresu i lepszym samopoczuciem. Niektóre badania sugerują nawet związek zachwytu z obniżeniem markerów stanu zapalnego w organizmie. Co istotne, awe najłatwiej wywołać kontaktem z czymś rozległym i przekraczającym codzienną skalę. Góry należą do najsilniejszych naturalnych wyzwalaczy tego stanu, dlatego pobyt pod Tatrami bywa tak regenerujący.
Pojęcie awe spopularyzowali psychologowie Dacher Keltner i Jonathan Haidt na początku lat dwutysięcznych. Opisali je jako reakcję na coś ogromnego, co przekracza nasze dotychczasowe ramy myślenia. Awe pojawia się tam, gdzie świat okazuje się większy, niż sądziliśmy. Mózg musi wtedy zrobić miejsce na nowe wrażenia, co badacze nazywają potrzebą akomodacji. Górska panorama, rozgwieżdżone niebo czy bezkres morza to klasyczne przykłady bodźców wywołujących ten stan.
Doświadczanie zachwytu zostawia ślad nie tylko w nastroju. Badania wskazują, że awe może wyciszać aktywność tak zwanej sieci stanu spoczynkowego, odpowiedzialnej za natrętne myślenie o sobie. To dlatego w obliczu gór nasze codzienne zmartwienia nagle wydają się mniejsze. Naukowcy obserwują też oznaki uspokojenia układu nerwowego i spadek napięcia. Zmienia się nawet poczucie czasu, który zdaje się płynąć wolniej. O tym, dlaczego panorama Tatr bywa lekarstwem dla zmęczonego umysłu, piszemy szerzej w osobnym artykule.
Nie każdy widok działa równie mocno. Awe rośnie wraz ze skalą i kontrastem między nami a otoczeniem. Tatry mają tu szczególną przewagę. Strome granie, ostre szczyty i głębokie doliny tworzą krajobraz, który trudno objąć wzrokiem. Im bardziej coś przekracza ludzką miarę, tym silniejszy zachwyt. Dochodzi do tego cisza i czyste powietrze, które wyostrzają zmysły. Najpiękniejsze punkty widokowe na Tatry potrafią dosłownie zatrzymać w miejscu.
Regularny kontakt z zachwytem ma wymierne korzyści. Badacze wiążą go z mniejszym napięciem, lepszym nastrojem i poczuciem większego sensu. Awe pomaga też spojrzeć na własne problemy z dystansu, co bywa bezcenne po trudnym okresie. Chwila prawdziwego podziwu potrafi zadziałać jak mentalny reset. Niektórzy świadomie szukają takich doświadczeń, by złapać oddech, o czym piszemy w tekście o tym, dlaczego góry to dobre miejsce na reset po trudnym okresie.
Zachwyt można pielęgnować, a nie tylko czekać, aż się pojawi. Oto kilka prostych sposobów, by częściej go doświadczać w górach:
Zwolnij i patrz uważnie – awe rodzi się z obecności, nie z pośpiechu.
Wyłącz telefon – ekran skutecznie odbiera kontakt z otoczeniem.
Szukaj rozległych widoków – panoramy działają mocniej niż detale.
Wstawaj o wschodzie słońca – zmienne światło potęguje wrażenie.
Doświadczaj w ciszy – brak hałasu pogłębia stan zachwytu.
Warto połączyć to z ograniczeniem bodźców cyfrowych. Sprawdza się tu cyfrowy detoks w hotelu w górach, który ułatwia pełne skupienie na otoczeniu.
Skoro zachwyt rodzi się z kontaktu z rozległym widokiem, miejsce pobytu ma ogromne znaczenie. Im łatwiejszy dostęp do panoramy, tym częściej możemy doświadczać awe. Dobrym przykładem jest Hotel HARNAŚ w Bukowinie Tatrzańskiej, jedyny hotel dla dorosłych na Podhalu. Obiekt powstał w latach 60 XX wieku na wzgórzu Buńdowego Wierchu, a dzięki południowej ekspozycji widok na Tatry rozciąga się tu z każdego pokoju. To sprawia, że staje się on niemal prywatnym punktem widokowym na Tatry.
Górską panoramą można się napawać prosto z łóżka, zanim jeszcze rozpocznie się dzień. Taki pokój z widokiem na góry daje codzienną dawkę zachwytu w prywatnej przestrzeni. Cisza i kameralna skala obiektu dodatkowo sprzyjają wyciszeniu. Wieczorem warto zajrzeć do hotelowej Restauracji WIDOK, gdzie polską kuchnię w niebanalnej odsłonie serwuje szef kuchni Marcin Gruszka, członek Narodowej Kadry Kucharzy. Doświadczenie smaku łączy się tu z kontemplacją górskiego krajobrazu.
To emocja zachwytu lub podziwu, którą wywołuje kontakt z czymś rozległym i przekraczającym codzienną skalę. Pojawia się między innymi w obliczu gór, gwiazd czy bezkresu morza i wymaga od umysłu pomieszczenia nowych wrażeń.
Badania sugerują, że doświadczanie zachwytu wycisza myślenie skupione na sobie i sprzyja uspokojeniu układu nerwowego. Dlatego po kontakcie z górską panoramą wiele osób czuje wyraźną ulgę i spadek napięcia.
Nie ma sztywnej reguły. Zachwyt potrafi pojawić się w kilka chwil, a jego korzystny wpływ na nastrój bywa odczuwalny już po krótkim pobycie. Liczy się raczej jakość uwagi niż długość wyjazdu.
Tak, pomaga zwolnienie tempa, ograniczenie bodźców cyfrowych i świadome obserwowanie rozległych widoków w ciszy. Wschody i zachody słońca oraz zmienne światło potęgują wrażenie zachwytu.
Najwygodniej w obiektach z widokiem na góry z pokoju. Hotel HARNAŚ w Bukowinie Tatrzańskiej oferuje panoramę Tatr z każdego pokoju, co ułatwia regularne doświadczanie zachwytu bez wychodzenia na zewnątrz.