Każdy zna kogoś takiego. Ma dobry zegarek, dobrą kawiarkę, trzy pary butów na każdą pogodę i zwyczaj kupowania sobie potrzebnych rzeczy od razu, bez czekania na okazję. Przy takiej osobie klasyczne pytanie „co byś chciał” kończy się zwykle wzruszeniem ramion. Problem nie polega jednak na braku pomysłów. Polega na tym, że szuka się w złej kategorii. Prezent dla osoby, która ma wszystko, prawie nigdy nie jest przedmiotem.
Czy wiesz, że…
badania nad zadowoleniem z zakupów pokazują dość konsekwentnie jedną prawidłowość? Satysfakcja z nowych rzeczy spada wraz z upływem czasu, bo szybko przyzwyczajamy się do ich posiadania. Wspomnienia z przeżyć działają odwrotnie - z upływem lat zyskują na wartości, a przy okazji chętnie do nich wracamy w rozmowach.
Osoba, która ma wszystko, zwykle wcale nie potrzebuje więcej rzeczy. Częściej ma ich za dużo. Kolejny gadżet ląduje w szufladzie, a poczucie obdarowania trwa mniej więcej do wieczoru.
Dochodzi do tego kwestia gustu. Im ktoś bardziej wyrobiony, tym trudniej trafić. Osoba dobierająca sobie sprzęt czy ubrania z rozmysłem najpewniej wybrałaby inaczej niż osoba kupująca jej prezent.
Zmiana kategorii rozwiązuje oba problemy naraz. Przeżycia nie zajmują miejsca w szafie i nie da się ich mieć w nadmiarze. Temat rozwija tekst o tym, dlaczego przeżycie bywa lepszym darem niż rzecz.
Skuteczny prezent dla takiej osoby najczęściej wypełnia lukę, a nie dokłada do stosu. Warto więc zadać sobie inne pytanie: czego tej osobie systematycznie brakuje?
Odpowiedź bywa zaskakująco prosta. Czasu bez telefonu. Snu. Ciszy. Dnia bez decyzji do podjęcia. Ktoś, kto zarządza zespołem albo prowadzi firmę, rzadko dostaje w prezencie to, czego naprawdę potrzebuje, czyli 48 godzin, w których nikt niczego od niego nie chce.
To dlatego wyjazdy sprawdzają się w tej kategorii tak dobrze. Kilka dni bez obowiązków ma wartość, której nie odda żaden przedmiot z tej samej półki cenowej.
Doświadczenie osób szukających nietypowych prezentów daje się sprowadzić do kilku sprawdzonych tropów:
Regeneracja - pobyt ze strefą wellness, masażem albo dostępem do term, czyli coś, na co obdarowany sam sobie zwykle nie pozwala;
Smak - kolacja degustacyjna lub wieczór kulinarny, bo dobrego jedzenia nie da się zgromadzić na zapas;
Wspólny czas - prezent, w którym uczestniczy też osoba obdarowująca, działa podwójnie, bo tworzy wspomnienie po obu stronach;
Powrót do czegoś ważnego - miejsce z historią, na przykład to z podróży poślubnej albo pierwszego wspólnego wyjazdu.
Każdy z tych kierunków da się dopasować do budżetu. Kolacja to inny poziom wydatku niż kilkudniowy pobyt, ale mechanizm działa tak samo.
Największa obawa przy prezentach w formie wyjazdu brzmi zawsze podobnie: a co, jeśli w tym terminie nie da rady? Odpowiedzią jest voucher, który obdarowany realizuje wtedy, kiedy mu wygodnie.
To rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę. Oczekiwanie samo w sobie jest częścią prezentu. Osoba wiedząca, że za dwa miesiące czeka ją wyjazd, ma po co odliczać dni. Więcej o tej formie mówi tekst o tym, dlaczego voucher na prezent to zawsze dobry pomysł, a w kontekście relacji - artykuł o prezencie dla partnera.
Prezent niematerialny ma jedną słabość. Trudno go położyć pod choinką. Warto więc zadbać o oprawę, bo to ona buduje moment wręczenia.
Sprawdza się kilka prostych zabiegów. Wydrukowany voucher w kopercie razem z krótkim listem. Zdjęcie miejsca w ramce. Mapa z zaznaczonym punktem. Można też dołączyć drobiazg nawiązujący do wyjazdu, na przykład parę ciepłych skarpet albo termos, jeśli chodzi o góry.
Dobrze działa również dopisanie w liście konkretu. Zamiast „weekend w hotelu” lepiej brzmi „dwie noce, kolacja w piątek i cały sobotni poranek bez budzika”. Konkret uruchamia wyobraźnię natychmiast.
Ta formuła działa w bardzo różnych konfiguracjach. Rodzice, którzy latami odkładali własny odpoczynek, reagują na nią zwykle najmocniej - opisuje to tekst o wyjeździe dla rodziców na prezent.
Przy okrągłych urodzinach wyjazd zastępuje przyjęcie, którego jubilat i tak nie chciał organizować. Ten wariant przybliża artykuł o hotelu na 30, 40 lub 50 urodziny. Z kolei parom najczęściej wręcza się pobyt z zabiegami, opisany w propozycji pakietu SPA dla dwojga.
Jeśli kierunek ma być górski, dobrze sprawdza się Hotel HARNAŚ w Bukowinie Tatrzańskiej. Obiekt stoi na wzgórzu Buńdowego Wierchu, a każdy pokój ma południową ekspozycję z widokiem na panoramę Tatr. To jedyny hotel dla dorosłych na Podhalu, więc cisza nie jest tu obietnicą marketingową, tylko konsekwencją profilu.
W praktyce prezent może obejmować nocleg, dostęp do Term BUKOVINA, zabiegi w strefie wellness oraz kolację w Restauracji WIDOK, gdzie kuchnią kieruje Marcin Gruszka, członek Narodowej Kadry Kucharzy. Osobom, którym najbardziej brakuje chwili dla siebie, warto rozważyć dołożenie zabiegu - przegląd znajdziecie w tekście o masażach w Bukowinie Tatrzańskiej. Całość da się przekazać w formie vouchera, bez wskazywania konkretnej daty.
Najlepiej sprawdza się prezent w formie doświadczenia: wyjazd, kolacja, zabieg, warsztaty. Taki podarunek nie konkuruje z rzeczami, które obdarowany już ma, i nie wymaga trafiania w gust. Dodatkowo zostawia po sobie wspomnienie, a nie kolejny przedmiot do przechowania.
Wszystko zależy od oprawy i uzasadnienia. Voucher wręczony z listem wyjaśniającym, dlaczego akurat to miejsce i akurat teraz, czyta się zupełnie inaczej niż plastikowa karta podarunkowa. Warto też wybrać coś dopasowanego do konkretnej osoby, a nie uniwersalnego.
Nie ma jednej reguły, natomiast doświadczenia da się skalować. Jedna kolacja degustacyjna, jeden zabieg czy jedna noc to zupełnie inny wydatek niż kilkudniowy pobyt. Można też złożyć się w kilka osób, co przy okrągłych rocznicach jest częstą praktyką.
Warto wyjść od tego, czego obdarowanemu brakuje na co dzień. Osoba zapracowana doceni ciszę i regenerację, aktywna - dostęp do szlaków, a miłośnik dobrego jedzenia wieczór kulinarny. Jeśli wątpliwości pozostają, bezpieczniejszy jest voucher, który obdarowany wykorzysta po swojemu.
Tak, to jedna z najlepiej przyjmowanych form. Starsze pokolenie zwykle ma już wszystkie potrzebne rzeczy, a rzadko funduje sobie wypoczynek. Dobrze jest tylko upewnić się wcześniej co do dojazdu, standardu pokoju i ewentualnych ograniczeń zdrowotnych przy zabiegach.